Witamy w Botanicznej Galaktyce!

Szukaj

Zielarstwo


Czym jest zielarstwo?

Sztuka ziołolecznictwa jest tak stara, jak pierwsze istoty ludzkie, które zaczęły próbować różnych roślin z otaczającego ich świata. Byli tacy, którzy wcinali wszystko jak leci, a także ci mądrzejsi, którzy obserwowali i zapisywali efekty jakie spożycie danych roślin wywoływało u tych pierwszych. Dzięki temu można było podzielić rośliny ze względu na ich właściwości: niektóre pomagały, leczyły, a inne truły i zabijały. Chory człowiek, podobnie jak zwierze, był też przyciągany do kształtu (sygnatury) danej rośliny lub spożywał ją intuicyjnie. Przez tysiące lat obserwacje działania roślin na ludzi i zwierzęta były coraz bardziej systematyzowane przez szamanów, przyrodników, królewskich lub cesarskich lekarzy i wielu innych prostych i mądrych ludzi. Dzięki tym ogromnym badaniom empirycznym, na niespotykaną skalę, powstało mnóstwo wybitnych dzieł w postaci ksiąg, starożytnych farmakopei, receptariuszy, eksperymentów medycznych i lekarstw ludowych. Sztuka zielarska była stale modyfikowana, ulepszana i pogłębiana. Z czasem szamanów, szeptuchy i przyrodników zastąpili dawni lekarze i farmaceuci, którzy korzystając z postępów ówczesnej technologii, wdrażali do poznawania właściwości roślin, metodologię naukową i weryfikowali starszą oraz ludową wiedzę o działaniu poszczególnych roślin. W ten sposób narodziła się fitoterapia, czyli naukowa dyscyplina zajmująca się efektywnym wykorzystaniem roślin w celach leczniczych. Dzięki rozwojowi chemii i technologii chemicznych, prześwietlono skład ogromnej ilości roślin, co umożliwiło podzielenie przedstawicieli tego królestwa, pod kątem substancji chemicznych jakie zawierały, a co za tym idzie, konkretnego działania leczniczego. Nauczono się owe substancje wyodrębniać, oczyszczać i sprawdzano jak działają w formie wyizolowanej, a jak będąc zamknięte w roślinie wraz z innymi związkami aktywnymi. Tak powstała farmakognozja - dyscyplina naukowa badająca oddziaływanie substancji pochodzenia naturalnego na organizmy żywe. Rzesze naukowców na całym świecie testowało najróżniejsze wyciągi roślinne lub wyizolowane substancje samodzielne lub w połączeniu z innymi w przeróżnych kombinacjach.


Firmy farmaceutyczne zaczęły produkować dużą ilość lekarstw w oparciu o substancje roślinne. Co ciekawe większość pradawnej i ludowej wiedzy o działaniu poszczególnych roślin, została potwierdzona w rygorystycznych badaniach klinicznych. Do dziś nauki biologiczne, fitofarmakologia i farmakognozja są stale rozwijane i co chwila pojawiają się nowe badania właściwości roślin lub substancji z nich uzyskiwanych. Dzięki temu mamy obecnie dostęp do ogromnej ilości wiedzy uzyskanej przez tysiące lat i na bieżąco weryfikowanej. Ziołolecznictwo jest najstarszą i najlepiej poznaną sztuką medyczną, ponieważ żadne inne leki czy substancje nie przeszły tysiącletnich empirycznych obserwacji i nie były poddawane tak wielu badaniom, eksperymentom i praktyce. Dlatego babcia, która zaparzała nam mocną herbatę z rumianku i dodawała do niej kilka łyżek soku z malin, dosładzając miodem lipowym, kiedy byliśmy przeziębieni lub osłabieni, postępowała słusznie z perspektywy wiedzy jaką mamy o substancjach, które zawiera rumianek czy sok z malin. Dlatego czuliśmy się po tym lepiej i różne "babcine" wynalazki pomagały nam.

Niestety coraz większa industrializacja rynku obrotów lekami, a także rozwój koncernów farmaceutycznych nastawionych głównie na sprzedaż opatentowanych leków opartych na substancjach uzyskiwanych sztucznie, sprawiła że biznes został skierowany w stronę, która przynosiła najwięcej zysków. Dlatego kiedy człowiek wchodzi dziś do apteki, nierzadko czuje się jakby był w drogerii, a jego oczom pokazują się duże reklamy leków, na których obecnie dana firma jest w stanie najwięcej zarobić. Doprowadziło to do dużego rozstrzału pomiędzy światem badań naukowych i realnych właściwości danych substancji, a biznesową stroną przemysłu medycznego i farmaceutycznego. Ponadto na uczelniach medycznych w programie nauczania jest coraz mniej lub kompletnie zanika wiedza o właściwościach fitofarmakologicznych roślin. Dlatego obecnie ludzie tracą zaufanie do autorytetów i są często skazani na samodzielne poszukiwanie naturalnych metod podejścia do jednostki chorobowej. Poza tym ilość badaczy poświęcających swoje kariery naukowe na badanie medycznych właściwości roślin zawsze będzie w mniejszości w porównaniu do ilości lekarzy, pracowników technologii chemicznej i farmaceutycznej, czy przedstawicieli interesów firm handlujących lekami na dużą skalę. Tam gdzie są pompowane największe pieniądze, te sektory zawsze będą wiodły prym. Mam zastrzeżenie do dzielenia medycyny na klasyczną i alternatywną. Medycyna klasyczna to właśnie farmakognozja i fitofarmakologia, czyli naukowe ziołolecznictwo. To dało podstawę pod nauki medyczne i do dziś jest to podstawa, która przegrywa biznesowo i logistycznie z przemysłem leków syntetycznych. Łatwiej bowiem uzyskać składnik zawarty w roślinie na drodze syntezy i tworzyć go opatentowaną drogą sztucznie. Taki stan rzeczy ma szereg zalet: jest to np. tańsze i prostsze niż ekstrakcja i oczyszczanie surowca roślinnego. Pomijana jest w tej ścieżce jednak ważna rzecz: w roślinie jest życie, jest żywotna energia w postaci substancji chemicznych, nie tylko wiodących, ale również wszystkich pobocznych, które współpracują ze sobą poprzez synergię. W roślinie znajdują się grupy substancji głównych, które są w odpowiednim stężeniu, aby wywołać konkretny efekt terapeutyczny, a także bardzo wiele substancji satelickich, które mogą wzmacniać działanie tych pierwszych oraz wywoływać dodatkowe właściwości terapeutyczne. Dlatego przyjmowanie przetworów z jednej lub kilku odpowiednio dobranych roślin, może wielokierunkowo zadziałać na organizm np. pomagając we współtowarzyszących dolegliwościach.

Medycyna to piękna nauka. Jest nieoceniona przy ratowaniu życia, nagłych przypadkach, skomplikowanych operacjach. Jednak mocno zawodzi jeśli chodzi o profilaktykę prewencyjną, choroby przewlekłe, a czasem nawet powszechne przeziębienia, spadki odporności, infekcje wirusowe i grzybicze, migrenowe bóle głowy itp. Głównym problemem jest to, że w wielu przypadkach mają one naturę nawracającą. Taki stan rzeczy, moim zdaniem, wynika ze słabego dostępu do rzetelnych informacji o samodzielnym pozyskiwaniu i przetwarzaniu roślin w domowej fitoterapii przez pacjenta. Rozumiem, że ktoś nie ma czasu na zbieranie ziół, ale brak jest też często informacji o ziołowych zamiennikach syntetycznych leków przepisywanych przez lekarzy. W wyniku postępującego kapitalizmu, a także szybkiego trybu życia, jaki prowadzi większość ludzi w dużych kompleksach miejskich, elementarna wiedza o praktykowaniu ziołolecznictwa prawie zanikła i teraz niemrawo podnosi się z kolan w dobie mody na zdrowe i ekologiczne żywienie. Ziołolecznictwo to wykorzystywanie naturalnych zasobów roślinności planety w celu profilaktyki, wspomagania zdrowia i leczenia schorzeń. Bardzo wiele leków syntetycznych można z powodzeniem zastąpić przetworami z roślin. Jeśli wiemy jakich substancji możemy się spodziewać w surowcu roślinnym i mniej więcej w jakich stężeniach zwykle one występują, to możemy dobrać sobie odpowiednią dawkę, która będzie posiadała tożsame działanie z lekiem syntetycznym lub gotowym preparatem ziołowym zawierającym konkretną ilość wyciągu z tej samej rośliny. Podam prosty przykład. Roślina zwana Wiązówką błotną (łac. Filipendula ulmaria), rośnie pospolicie na terenach podmokłych. Z tej właśnie wiązówki po raz pierwszy uzyskano aspirynę, ponieważ zawiera salicylany - szeroko znane substancje przeciwzapalne i przeciwgorączkowe. Kiedy zbierzemy świeże ziele i zamrozimy je, będziemy mieli dostęp do naszej własnej domowej aspiryny. Wystarczy zaparzać 2,5-3,5 g kwiatów lub 4-5 g ziela i pić kilka razy dziennie, aby uzyskać efekty tożsame z aspiryną. Dodatkowo wiązówka zawiera szereg innych ciekawych związków chemicznych, które ogółem nadają jej sprawdzonych właściwości czyszczących krew, moczopędnych i przeciwbólowych. Aspirynę możemy też zrobić sobie zbierając bogatą w salicylany korę wierzby (łac. Salix), mieląc ją i dodając do jedzenia, kapsułkując i przyjmując doustnie lub gotując jednorazowo 6-12 gramów kory. Źródłem salicylanów są także pączki i liść topoli (łac. Populus). Oprócz działania tożsamego z aktywnością wierzby, działają one dodatkowo przeciwko hemoroidom, przeciwreumatycznie i przyspieszają gojenie ran. To tylko prosty przykład na to, jak szybko można znaleźć naturalny zamiennik dla aspiryny. Jeśli ktoś zagłębi się w autentyczną fitoterapie, to będzie w stanie znaleźć w naturze zamienniki wielu popularnych leków.

Różnorodność i mnogość substancji chemicznych w królestwie roślin jest oszałamiająca. Ilość gatunków roślin na Ziemi szacuje się na około 390 800. W Polsce występuje około 3000 gatunków roślin naczyniowych, mchów, wątrobowców i porostów. Na samym niżu, gdzie mieszkam, występuje 2000 gatunków rodzimych i blisko 1000 zawleczonych, uprawianych i dziczejących. Jedynie niewielka część roślin na świecie została dokładnie przebadana. Badanie natury przypomina trochę eksplorację kosmosu: nadal jeszcze jest wiele tajemnic do odkrycia. Każda z roślin zawiera specyficzny skład substancji czynnych i wywiera dzięki temu jakieś działanie. Jeśli dodamy do tego jeszcze dodatkowe działanie każdej z roślin, otrzymamy olbrzymią bazę leków. Jeśli ktoś zechce nauczyć się jak mądrze z tej bazy korzystać i będzie przestrzegał zasad bezpieczeństwa oraz regularności i sumienności, to wiele na tym zyska. Umiejętność wykorzystania otaczającej przyrody może okazać się kluczowa dla naszego zdrowia i naszych bliskich w obliczu choroby, nagłej potrzeby lub wojny. Podam kolejny przykład. Podczas moich wypraw do lasu lub na jakieś dalsze eskapady, staram się mieć ze sobą w małej buteleczce nalewkę złożoną z konwalii, głogu i kokoryczki. Rośliny te znane są ze swojego zbawiennego działania na serce i układ krążenia. Nie tylko obniżają ciśnienie krwi, ale także rozszerzają naczynia wieńcowe, chronią mięsień sercowy przez optymalizacje jego pracy (zwiększają pojemność minutową i wyrzutową serca), działają przeciwmiażdżycowo i przeciwzawałowo. Taka nalewka potrafi wyciszyć stan przedzawałowy lub znieść nagłe gniecące kłucie za mostkiem czy ustabilizować nieregularny rytm serca. Nigdy nie wiadomo kiedy takie właściwości mogą się przydać, a ludziom w różnym wieku zdarzają się problemy sercowe gdzieś w plenerze lub na wyjeździe.

Moja praca polega nie tylko na działaniu w terenie, ale również i przed komputerem i książkami. Szczególnie po sezonie praca u mnie opiera się na analityce medycznej. Godzinami przeszukuję medyczne i chemiczne bazy danych, gdzie analizuje prace naukowe na temat roślin i substancji w nich zawartych. Dzięki temu uzyskuje cenne informacje, które pozwalają mi profilować poszczególne gatunki roślin pod kątem ich realnych właściwości medycznych. Dlatego wiem, że przykładowo pijąc herbatę z 6-12 gram ziela nawłoci (łac.Solidago), uzyskam aktywność moczopędną, czyszczącą krew, odkażającą układ moczowy, uszczelniającą naczynia krwionośne. Tak działa łącznie chemia nawłoci i jest to potwierdzone przez lata praktyki i dane naukowe.


* TECHNOLOGIA LEKU DOMOWEGO *

Zbiór i suszenie

Zbiór surowców roślinnych rządzi się swoimi prawami. Jeśli popełnimy błąd już na tym początkowym etapie, to dalsze kroki wykorzystania leczniczego rośliny, okażą się daremne. Przede wszystkim przed wyjściem na zbiory, należy dokładnie wiedzieć co chce się zebrać. Z pomocą przychodzą tutaj różne bogato ilustrowane atlasy lub internet, gdzie można szczegółowo obejrzeć, jak wygląda dana roślina i jakie są jej charakterystyczne cechy. Po takim rekonesansie, bez problemu uda się namierzyć to, co chcemy zebrać. Rzecz jasna należy sprawdzić również, czy dana roślina nie jest przypadkiem chroniona i czy w ogóle można ją zbierać. Surowce roślinne trzeba pozyskiwać z czystych terenów, najlepiej z dala od dróg, którymi często jeżdżą samochody. Zbierając jakikolwiek surowiec wymagane jest poszanowanie dla natury. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy to co widzimy przed oczami, to roślina jaką faktycznie chcemy zebrać, nie wyrywamy jej z ziemi, a dokładnie oglądamy w miejscu, gdzie rośnie. Zbierając nadziemną część rośliny, postaraj się zostawić jej korzenie w stanie nienaruszonym, pozwoli to jej na dalszą egzystencję i regenerację. Najlepiej zbierać surowce tam gdzie występują w dużych grupach, a nie ze stanowisk ubogich w ich populację. Warto też przyjrzeć się miejscom zbioru. Postarać się wyczuć jego energie. W niekorzystnych warunkach środowiskowych nie pojawiają się zwierzęta, ptaki nie śpiewają, a owady niemrawo się poruszają.

Każda roślina posiada swoją specyfikę zbioru, a także część, która jest najbardziej aktywna pod kątem leczniczym. Wyróżniamy kilka podstawowych surowców roślinnych:

1) Ziele (łac. Herba) - nadziemna część rośliny, czyli wszystko to co wystaje nad ziemią, łącznie z liśćmi i kwiatami zawieszonymi na łodydze;

2) Korzeń, kłącza (łac. Radix, Rhizoma) - podziemne części roślin, które należy wykopać z ziemi;

3) Liść (łac. Folium) - kiedy najbardziej wskazany jest zbiór liści, wówczas odrywamy je z łodygi rośliny. Jest to też powszechny surowiec zbierany z drzew i krzewów;

4) Kwiat (łac. Flos) - jest to najczęściej najbardziej charakterystyczna i jednocześnie najpiękniejsza część rośliny. Niektórzy twierdzą nawet, że kwiatoterapia, czyli leczenie jedynie wyciągami z kwiatów, jest najbardziej efektywna, ponieważ są one ukoronowaniem życia rośliny i jest tam wszystko, co w niej najlepsze. Niektóre rośliny zamiast typowych kwiatów wytwarzają koszyczki lub kwiatostany, które również zaliczają się do tego surowca;

5) Owoc (łac. Fructus) - najlepsze są świeże i tak też przetwarzane, mają największą wartość;

6) Kora (łac. Cortex) - kora wielu drzew również posiada właściwości lecznicze i można ją pozyskiwać;

7) Pączki (łac. Gemmae) - kiedy pączki liści lub kwiatów są w stanie wzrostu, gromadzi się w nich bardzo wiele cennych substancji. Są one na tyle cenne, że w fitoterapii jest cały osobny dział zwany gemmoterapią, który polega na leczeniu wyciągami sporządzanymi tylko i wyłącznie z pączków;

Rośliny mają określone terminy kwitnienia i zbioru. Podobnie jest z zasadami suszenia. Przy opisach poszczególnych surowców roślinnych często podawane są informacje na temat zbioru i suszenia, zatem wystarczy mieć je spisane lub zapamiętane i postępować zgodnie z instrukcją. Są jednak pewne uniwersalne prawa, które można poznać i w sposób uproszczony zastosować do większości przypadków, kiedy do takich opisów nie mamy aktualnie dostępu.

Ziele roślin zbiera się przeważnie kiedy rozpoczyna ona swoje kwitnienie lub jest w pełni rozkwitu, ponieważ krąży w niej wówczas najwięcej substancji czynnych. Są jednak wyjątki od reguły, kiedy najwięcej związków aktywnych roślina wytwarza w momencie przekwitania i owocowania. Dawniej uważano, że przy zbiorach ziela, ważna jest faza Księżyca. Kiedy go przybywało na niebie, to surowiec był najlepszej jakości. Przypisywano to silnemu polu magnetycznemu Księżyca, który wyciąga substancje czynne z korzenia i rozprowadza po całej roślinie.

Korzenie
, kłącza i bulwy pozyskuje się przed sezonem, czyli wczesną wiosną lub po sezonie (na jesieni). Rośliny transportują wtedy do swoich podziemnych części wszystkie substancje czynne, magazynują je, przygotowując się do zimowej wegetacji. Można też kopać w zimę, ale zmarznięta ziemia zwykle utrudnia zbiór. W podziemnych częściach często zachodzi kumulacja substancji czynnych, a co za tym idzie, jest ich tam najwięcej i wtedy taki surowiec wykazuje najsilniejsze działanie.


Liście powinno się zbierać w fazie powstawania pączków kwiatowych lub kiedy roślina jest w pełni kwitnienia. Najlepsze liście na drzewach i krzewach są w fazie świeżo rozwiniętej: kwiecień, maj, czerwiec.

Kwiaty i kwiatostany nie mogą być przekwitnięte, pomarszczone i innej barwy. Trzeba zbierać je ręcznie i nie ściskać ich. Wymaga to cierpliwości i czasu, ponieważ nieprawidłowo zebrane, szybko ciemnieją i tracą wartość. Jeśli będziemy jednak dostatecznie delikatni, to otrzymamy wspaniały surowiec, który zachowa kolor, aromat i smak.

Owoce i nasiona należy zbierać uważnie. Owoce pozyskuje się soczyste, dojrzałe o wyrazistej barwie, kiedy nie są zbyt twarde. Kiedy większość owoców jest już dojrzała, można ściąć całą łodygę i suszyć w tej formie. Z kolei nasiona należy zbierać zanim owocnia się otworzy, lecz już jest dojrzała.

Korę pozyskuje się jesienią, zimą lub wiosną. To czas kiedy jest w niej najwięcej substancji czynnych i najmniej wody.

Pączki to specyficzny surowiec zielarski. Można zbierać je w fazie: zamkniętej, półotwartej i otwartej. Są one trudne do suszenia. Jeśli widzimy pączki oblepione żywicą, oznacza to, że posiadają związki łatwo ulatniające się, dlatego nie można ich podgrzewać. Jeśli pączki są suche to można je podgrzewać i są zazwyczaj cennym źródłem fitohormonów, które uważa się za bardzo ważne dla organizmu ludzkiego.

Samodzielne zbieranie surowców zielarskich ma wiele zalet. Przede wszystkim pozyskujemy materiał, który możemy przerobić na wartościowy lek, który wspomoże zdrowie, wyleczy lub będzie trzymane w domowej apteczce do użycia w razie potrzeby. Poza tym samo obcowanie z przyrodą, kopanie w ziemi, kontakt z roślinami w ich naturalnym środowisku, posiada właściwości prozdrowotne. W ten sposób wracamy do korzeni, do tego co robili nasi przodkowie. Umacniamy nasze połączenie z naturą, przebywamy na świeżym powietrzu i wzmacniamy organizm. Osoby, które same zbierają i przetwarzają surowce zielarskie, zapewne zauważyły, że to co zbiorą jest nierzadko lepszej jakości niż zioła kupne, dostępne w obrocie handlowym, własne przetwory charakteryzują się większą siłą oraz pewnością działania. Dodatkowo sporządzenie samemu leku roślinnego daje wielką satysfakcję i może znacząco usprawnić proces terapeutyczny.


Kiedy już pozyskaliśmy nasz surowiec, bardzo ważne jest jego prawidłowe suszenie, jeśli nie mamy zamiaru przetwarzać rośliny w stanie świeżym. Od tego procesu zależy czy straty w substancjach czynnych będą nieznaczne, czy duże. Największe straty zachodzą kiedy suszenie przedłuża się i dzieje się o zmiennej temperaturze powietrza i wilgotności. Kiedy suszenie się wydłuża, wszystkie najważniejsze składniki czynne rozpadają się. W warunkach domowych najlepszym miejscem do suszenia ziół jest szopa lub strych. Są to najczęściej pomieszczenia dobrze nagrzane słońcem, a jednocześnie panuje tam półmrok. Jeśli zadbamy o dobry przewiew powietrza, to z łatwością wysuszymy większość zebranych surowców. Istnieje wiele uniwersalnych zasad, których należy przestrzegać, aby otrzymać wartościowy surowiec leczniczy.

Elementarne zasady suszenia surowców roślinnych:

Nie wolno suszyć surowców na słońcu, ponieważ jego promieniowanie może zniszczyć cenne związki czynne w nich zawarte;

Zioła należy układać cienkimi warstwami, układać je na szarym papierze (nie można używać gazet ze względu na szkodliwą farbę drukarską przenikającą do surowca) lub zawieszonych siateczkach (byle nie aluminiowych!). Dobrą metodą suszenia jest zawieszanie ziół do góry nogami w pęczkach. W liściach można przez malutkie otworki wprowadzić cienki sznurek i rozwieszać jak mini-pranie.

Suszenie surowca powinno trwać jak najkrócej.

Niektóre rośliny wymagają specjalnych warunków suszenia (np. ciemność i określona temperatura), zatem dostęp do światła i temperaturę powinno dobierać na podstawie profilu chemicznego surowca.

Korzenie, kłącza, bulwy, cebulki trzeba przed suszeniem rozdrobnić. Trzeba je suszyć szybko. Najlepiej w piekarniku do temp. 80 stopni C.

Surowce, które zawierają alkaloidy lub glikozydy dobrze schną w dwóch etapach: kilka dni (najczęściej 3) suszą się w temperaturze pokojowej, a następnie w piekarniku dosusza się je szybko w temp. 80-100 stopni C.

Zioła posiadające substancje lotne (olejki eteryczne) powinny być suszone w temp. 20-40 stopni C. Przekraczając tę temperaturę sprawiamy, że frakcje olejkowe ulegają ulotnieniu, a to oznacza dużą stratę właściwości leczniczych surowca.

Kwiaty powinno się układać pojedynczą warstwą i nie poruszać nimi, ponieważ nie tracimy wówczas cennego pyłku, który zawiera m.in.
fitohormony. Suszymy je w temp. 20-40 stopni C. Po zebraniu w ogóle ich nie moczyć.

Owoce należy suszyć szybko w temp. 80-100 stopni C., aby uzyskać jak najmniejsze straty witamin i kwasów organicznych.

Wysuszone rośliny najlepiej trzymać w pojemnikach blaszanych lub słojach szklanych. Dzięki temu chronimy je przed wilgocią, wietrzeniem i insektami.

Każdy pojemnik lub słój, w którym przechowywane są zioła powinien zawierać etykietę z chociażby nazwą surowca.

Odpowiednio zebrany i dobrze wysuszony surowiec zachowuje swoje właściwości przez co najmniej 2 lata. Podziemne części roślin można trzymać nawet dłużej (3-4 lata).


Sposoby przetwarzania

Surowiec roślinny przetworzyć można na wiele różnych sposobów. Możemy przykładowo zrobić z niego herbatę lub użyć alkoholu etylowego i sporządzić nalewkę. Niektóre części rośliny nadają się na maść lub syrop. To od nas zależy jakiego rodzaju lek przygotujemy. Prawidłowe przetwarzanie surowców zielarskich to skomplikowana sztuka, w której poznanie niuansów, wymaga wielu lat nauki. Istnieją jednak uniwersalne zasady, które bardzo ułatwiają początkującym, efektywne poznawanie arkanów fitoterapii. Zarówno świeży, jak i suszony surowiec nadaje się do przetworzenia go w lek. Podam teraz kilka podstawowych rodzajów leku roślinnego, które każdy może sporządzić w domu przy pomocy prostych i tanich metod.

Rodzaje leku roślinnego:

Napar (łac. Infusum) - wodny wyciąg z surowca roślinnego. Najprostszy i najbardziej znany rodzaj leku. Polega na zalaniu rozdrobnionego surowca wrzącą wodą, dzięki czemu substancje czynne wrażliwe na wysoką temperaturę, łatwo przechodzą do roztworu wodnego. Zwykle po zalaniu określonej dawki rozdrobnionego surowca wrzątkiem i zaparza pod przykryciem 20-30 minut. Następnie wyciąg przecedza się i wykorzystuje. Napar nie powinien stać dłużej niż 8-12 godzin, a jego leżakowanie w lodówce, nie powinno przekraczać 2 dni. Napary mogą być używane wewnętrznie i zewnętrznie np. jako okłady lub kompresy. Do użytku zewnętrznego warto sporządzać mocniejsze napary, wtedy zwiększa się działanie lecznicze i jest to bezpieczne, ponieważ nie wprowadzamy zbyt dużej ilości substancji do obiegu wewnętrznego.

Odwar (łac. Decoctum) - wodny wyciąg z surowca roślinnego, który wymaga dłuższej obróbki cieplnej, ponieważ jest trudniejszy w ekstrakcji. Chodzi tu głównie o korzenie, kłącza, łodygi, bulwy lub korę. Polega na zalaniu rozdrobnionego surowca gorącą lub chłodną wodą i zagotowanie go na małym ogniu. Długość gotowania jest uzależniona od rodzaju surowca i wskazań jego przetwarzania. Z reguły może trwać to 5-40 minut. Następnie odwar zestawiamy z ognia i odstawiamy pod przykryciem na 20-30 minut. Przecedzamy i wykorzystujemy. Odwar nie powinien stać dłużej niż 8-12 godzin. W lodówce powinien leżeć maksymalnie 2 dni.

Macerat (łac. Maceratio) - wodny wyciąg z surowca roślinnego, który zawiera substancje czynne wrażliwe na temperaturę. Wiele cennych związków może zostać zniszczona przez gorącą lub wrzącą wodę. Macerat sporządza się zalewając rozdrobniony surowiec zimną lub letnią przegotowaną wodą i odstawiamy pod przykryciem na 8-12 godzin, po czym wykorzystujemy. W lodówce można je przechowywać do 2 dni. Maceraty można zamrażać do późniejszego wykorzystania.

Nalewka (łac. Tinctura) - płynny alkoholowy wyciąg z surowca roślinnego. Sztuka tworzenia dobrych nalewek ziołowych jest złożona i wymaga praktyki. Wszystko opiera się jednak na podstawowych i prostych zasadach. Zwykle sporządza się je zalewając rozdrobniony surowiec roślinny alkoholem o różnym stężeniu procentowym, zwykle 30-70%. Jest to zależne od wskazań dla danego surowca. Przykładowo posiadamy wysuszone ziele nawłoci, które należy zalać alkoholem 40% w proporcji 1:3, co oznacza 1 część surowca na 3 części alkoholu. Pierwsza liczba zawsze określa ilość surowca. W tym przykładzie oznacza to, że naczynie szklane zostało wypełnione w 1/3 surowcem roślinnym. Następnie resztę przestrzeni w naczyniu uzupełniamy alkoholem. Nalewka sporządzona w proporcji np. 1:1, będzie mocniejsza, ponieważ wówczas całe naczynie wypełniamy surowcem. Zalany alkoholem surowiec odstawia się w szczelnie zamkniętym słoju na 14-21 dni w ciemnym miejscu. Po upływie tego czasu wyciąg alkoholowy starannie filtrujemy i zlewamy do butelek z ciemnego szkła, które szczelnie zamykamy. Koniecznie należy opisać na etykiecie nazwę surowca, proporcje, datę wykonania i ewentualnie dawkowanie lub ostrzeżenia. Jest to najprostszy sposób na zrobienie nalewki. Istnieją bardziej wyszukane metody sporządzania tych leków, ale nie będę ich tu opisywał, ponieważ wymagają dodatkowej aparatury np. perkolatora.

Zasady rozcieńczania alkoholu i tworzenia odpowiednio stężonych wyciągów alkoholowych są proste. Jeśli chcemy uzyskać alkohol 70% to do 1 litra spirytusu musimy dolać 0,39 litra przegotowanej i ostudzonej wody. Z kolei alkohol 65% powstanie kiedy do 1 litra spirytusu dodamy 0,5 litra wody. Dalej rozkłada się to następująco:

60% - 0,63 litra wody; 55% - 0,78 litra wody; 50% - 0,96 litra wody; 45% - 1,18 litra wody; 40% - 1,44 litra wody; 35% - 1,79 litra wody; 30% - 2,24 litra wody.

Intrakt (łac. Intractum) - wyciąg alkoholowy przygotowywany z reguły ze świeżego surowca roślinnego. Intrakty od nalewek różnią się tym, że polegają na zalaniu rozdrobnionego surowca gorącym alkoholem 30-70%. Należy jednak uważać, aby alkohol nie zagotował się lub nie miał bezpośredniej styczności z ogniem, ponieważ ulegnie zapaleniu i grozi wybuchem. Alkohol najlepiej ogrzewać na małym ogniu pod przykryciem. Zazwyczaj kiedy zaczyna odparowywać i ulatnia się z niego para, ma odpowiednią temperaturę. Gorący alkohol dezaktywuje niektóre enzymy, które rozkładają substancje czynne.

Syropy (łac. Sirupus) - stężone cukrowe roztwory na wyciągach z surowców roślinnych lub soków owocowych, a także rozdrobnionych lub zmielonych surowcach. Stosunek surowca lub płynu do cukru wynosi zwykle 1:1. Syropy powinny być trzymane w ciemnych buteleczkach i chłodnym pomieszczeniu.

Sok (łac. Succus) - to świeżo zmielone surowce roślinne do natychmiastowego użycia. Jest to bardzo dobra forma leku roślinnego. W świeżej roślinie płynie najwięcej życia i posiada ona dużą aktywność leczniczą. Dlatego należy szybko, po przemieleniu spożyć sok, aby jak najwięcej życia z rośliny zaczęło krążyć w ciele. Można zakonserwować sok cukrem (syrop) lub alkoholem w proporcji 1:1, czyli 300 ml soku zalejemy 300 ml alkoholu 40%.

Maść (łac. Unguentum) - gęste masy składające się z rozgniecionego surowca roślinnego lub wyciągu z niego i podłoża tłuszczowego, które dobrze penetruje skórę. Tworzenie maści może być zawiłym elementem receptury fitoterapeutycznej. Najprostszą metodą na maść jest rozdrobnienie świeżego surowca zielarskiego i umieszczenie go w moździerzu. Następnie pokropienie surowiec spirytusem, wódką, lub olejem (zależnie od profilu chemicznego rośliny) i dodanie zalecanej ilości podłoża tłuszczowego. Podłoża tłuszczowe, które dobrze penetrują tkankę skórną i są w stanie dostarczyć substancje czynne głęboko pod skórę, to np. smalec i lanolina. Kolejnym krokiem jest staranne utarcie młotkiem w moździerzu surowca z podłożem, w trakcie dodając dla stabilizacji niewielką część gliceryny. Całość ucierana jest do momentu kiedy staje się jednolitą masą, dającą odczucie dobrze wykonanej mieszaniny.

Ekstrakt (łac. Extractum) - stężone leki roślinne z surowców roślinnych minimum w proporcji 1:1. Ekstraktorem może być alkohol, woda lub inne rozpuszczalniki. Takie mocne wyciągi wodne można konserwować cukrem lub alkoholem 40% przez podgrzanie roztworu wodnego. Stosunek konserwanta z wyciągiem zwykle wynosi 1:1. Zacukrowany na gorąco wyciąg staje się potentnym syropem, który może być stosowany do herbat, jogurtów, mleka. Zależnie od właściwości chemicznych surowca roślinnego, możemy z uzyskanego wyciągu odparować alkohol lub wodę uzyskując bardziej zagęszczony ekstrakt. Bardziej wymagające ekstrakty w stosunkach np. 4:1, 9:1, a nawet 15:1 można uzyskać kiedy dużą ilość surowca zaleje się małą ilością rozpuszczalnika i wytworzy środowisko przelewowe, gdzie rozpuszczalnik stale płucze surowiec, ekstrahując do siebie jego substancje czynne. Prostą strukturą, dzięki której można uzyskać takier warunki i tworzyć ekstrakty, jest Aparat Soxhleta, zwany też perlokatorem.

Perkolacja

Rozdrobniony surowiec przed włożeniem do perkolatora zwilża się rozpuszczalnikiem i pozostawia na 2-3 godziny w zamkniętym naczyniu, gdzie surowiec pęcznieje. Następnie przeciera się go przez sito i miesza. Przenosimy fragmentarycznie do perkolatora i po każdej nałożonej części lekko ugniatamy. Przy otwartym kranie odpływowym wprowadzamy do perkolatora rozpuszczalnik. Z chwilą wypłynięcia pierwszych kropli zamykamy zawór, a rozpuszczalnik uzupełniamy do ilości pokrywającej powierzchnię surowca. Całość pozostawia się na 12-24h, w trakcie których zachodzi proces maceracji. Etap perkolacji właściwej polega na zbieraniu perkolatu i uzupełnianiu rozpuszczalnika. Perkolat zbiera się porcjami, po odczekaniu odpowiedniego czasu z każdą nową porcją rozpuszczalnika, w ilości 80-85% masy surowca. Wytrawianie przerywa się, gdy wypływająca ciecz jest prawie bezbarwna i bez swoistego zapachu. Aparat Soxhleta jest w tym bardzo skuteczny. Jego praca polega na cyklicznej cyrkulacji rozpuszczalnika, aparat napełnia się powoli rozpuszczalnikiem do górnego poziomu syfonu, a gdy ten poziom zostaje osiągnięty, wówczas jest samoczynnie opróżniany i zapełniany ponownie kolejną porcją rozpuszczalnika.

Dawkowanie i bezpieczeństwo

Stosowanie ziół w domowej fitoterapii bezpieczne i skuteczne będzie jedynie, kiedy spełnimy kilka ważnych warunków. Musimy pamiętać, że przetwory z roślin to też leki, które zawierają różne związki chemiczne. Nieodpowiednie dawkowanie może skutkować wywarciem działania zbyt słabego, aby osiągnąć efekt terapeutyczny lub zbyt silnego, co może wywołać skutki uboczne. Dlatego ważne jest przestrzeganie dawkowania oraz regularność. Kuracja roślinami musi trochę potrwać, aby substancje czynne zdążyły zestroić się z naszymi organizmami i wywołać oczekiwany efekt leczniczy.

We współczesnych industrialnych, pędzących społeczeństwach nie jest łatwo o konsekwencje i regularność w kuracjach ziołowych. Warto jednak poświęcić trochę czasu dla swojego zdrowia, ponieważ zalet stosowania fitoterapii jest wiele. Zachowując środki ostrożności, możemy z powodzeniem stosować surowce roślinne w domowej apteczce.

Przeciętna dawka podawana jest zwykle dla dorosłego mężczyzny w średnim wieku i wadze 70 kg. Dawkowanie leku roślinnego zależne jest od wieku, wagi ciała, płci, wrażliwości organizmu, rodzaju przypadłości, sposobu użycia i podania leku, a także rodzaju surowca roślinnego. Kobiety w ciąży lub podczas okresu laktacji, powinny ze szczególną ostrożnością stosować jakiekolwiek leki roślinne i upewnić się, że żaden z surowców w jego składzie, nie wpłynie negatywnie na płód lub karmione dziecko. Dzieciom powyżej 1 roku życia dawki obliczamy przez podanie takiej części dawki, jaką stanowi jego wiek w latach, w stosunku do wieku człowieka dorosłego (24 lata). Możemy to zapisać wzorem:

d = D*wiek dziecka / 24

Jeśli ktoś waży 35 kg, to podamy mu połowę dawki zwyczajowej, obliczonej na mężczyznę ważącego 70 kg. Osoba o wadze 140 kg powinna przyjąć zatem 2 dawki dla mężczyzny. Osoby w starszym wieku 60-70 lat i więcej podajemy 2/3 dawki zwyczajowej lub połowę w miarę postępującego starzenia organizmu.

Lekiem roślinnym jest nawet zwykły napar z rumianku. Jego zbyt długie picie, może spowodować skutki uboczne np. zaburzenia trawienia lub miesiączkowania u kobiet. Tyczy się to większości surowców roślinnych. Ich zbyt długie przyjmowanie może wywołać szereg skutków ubocznych lub w najlepszym wypadku wyrobić w organizmie tolerancję. Dlatego kuracja lekami roślinnymi powinna trwać określoną ilość czasu (zwykle jest to miesiąc), a później powinna nastąpić przerwa, co najmniej 10 dniowa. Wznowioną kurację należy stosować, jednocześnie obserwując organizm i ewentualnie skrócić okres jej trwania lub zmniejszyć dawkę przyjmowanego leku, jeśli efekty będą na tyle korzystne. Są zioła, które działają bardzo pewnie i silnie, dlatego wymagają szczególnych restrykcji, co do dawkowania. Przedawkowanie silnie działającego surowca roślinnego może poskutkować zatruciem, a nawet śmiercią. Poza tym zawsze może wystąpić nieprzewidziana reakcja alergiczna na jakąkolwiek substancję, również na roślinę lub przetwór z niej sporządzony. Dlatego zawsze należy zachować ostrożność i przestrzegać zaleceń.

Odradzam stosowania ziół nieopisanych i niewiadomego pochodzenia, a także o zmienionej barwie, czy po terminie. Zdecydowanie polecam dokładnie poznać surowiec, z którego chcemy skorzystać. Przeczytać jego właściwości, działanie i podane w recepturze dawki. Fitoterapia to poważna dziedzina nauki, która może być prosta w obsłudze, dostosowana do stosunkowo niegroźnych lub sezonowych schorzeń, ale też zaawansowana, jeśli chodzi o choroby poważniejsze.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów